Pan wirtualnie nie istnieje listopad 16, 2007
Posted by kiju in Uncategorized.Tags: e-mail, Godsmack, internet, Microsoft
8 comments
Przypomniała mi się pewna historyjka: Pewien facet ubiegał się o posadę sprzątacza w Microsoft. Przeszedł rozmowę kwalifikacyjną, chcą go zatrudnić i omawiają z nim już ostatnie szczegóły. Pracodawca mówi mu:
- Niech mi pan poda e-mail, to prześle panu informacje, o której godzinie i gdzie ma się pan stawić.
- Ale ja nie mam e-maila… (more…)
Pada śnieg… z deszczem listopad 12, 2007
Posted by kiju in Uncategorized.12 comments
Znowu dawno tu nie zaglądałem. Trzeba nadrobić czas miniony… Listopad, patrzę za okno i widzę śnieg… z deszczem. Tak na prawdę mogło by już być biało. Jeszcze lepiej gdyby biało utrzymało się do stycznia. Na prawdę chodzi mi o to, że wcale nie jest mi tak źle jak powinno. Patrząc przy świetle jarzeniówki, gdy za plecami leci tania produkcja sf z Timem Robbinsem, a na słuchawkach zapieprza “Show Must Go On” Queen’ów, z perspektywą oglądania za chwilę 5 odcinków Łysych powinienem każdą cząstką ciała ilustrować “Jesienną…” Kur, a tymczasem jest mi całkiem spoko. (more…)
Tradycja dostarcza nam nauki październik 21, 2007
Posted by kiju in Uncategorized.6 comments
Tak krótko będzie. Muszę się koniecznie podzielić jedną myślą, a że gnębi mnie od dłuższego czasu tym bardziej czuje się nie fair wobec samego siebie.
Zrobiłem sobie ostatnio w robocie maraton. Napalony wizją narciarskiej przygody na przełomie lat wybrałem same filmy związane z zimą, powiem więcej, ze sportami zimowymi. Znalazł się oczywiście szereg tanich sensacji, stado efekciarskich katastrof, grupa wyciskaczy łez i mała kupka filmów sportowych. Jeśli odrzuci się zatrzęsienie komedii młodzieżowych, gdzie szczytem dobrego dowcipu jest wsadzenie penisa w szarlotkę to można dojść do zaskakującego wniosku… (more…)
Elfia konsekwencja w schematyce październik 5, 2007
Posted by kiju in Uncategorized.1 comment so far
Wczoraj zadumałem się lekko nad stadem potrzeb i ‘nie-potrzeb’ ludzkich. Kiedy moja pani złapała tą swoją oryginalną fazę, w której z jej ust (bardzo zacnych nawiasem mówiąc) słowa wypadają szybciej niż kule z Uzi araba na pokładzie samolotu pasażerskiego, mam w końcu chwilę w której mogę się wyłączyć i podumać. Biorąc pod uwagę, że w pracy jakoś podobnie miałem, więc cały już dzień upłynął takim bezsensownym myśleniu o niczym. Wnioski… (more…)
Rasizm kontrolowany wrzesień 18, 2007
Posted by kiju in Uncategorized.6 comments
Uważam się za osobę otwartą. Zdaję sobie sprawę, że czasem moja tolerancja przekracza nawet granice dobrego smaku. Metoda, że człowiek robi co chce, póki nie tyka to mnie zawsze zdawała egzamin. Uważam wolność wyboru za najważniejszy i najwspanialszy przymiot człowieka. Człowiek musi liczyć się z konsekwencjami tegoż wyboru i to także jest dla mnie naturalny wynik równania ludzkość plus wolność. Ale… (more…)
I to jest bomba! wrzesień 13, 2007
Posted by kiju in Uncategorized.2 comments
Oglądam wiadomości i co widzę? Jestem zachwycony! Czegoś takiego jeszcze nie było! Widzę cud technologi. Majstersztyk powstały dzięki pracy wielu naukowców. Wyobrażam już sobie tych wychudzonych okularników w białych fartuchach, którzy poświęcili swój czas, życie osobiste i wszelkie wysiłki dla powstania czegoś, co w końcu rozwiąże problemy trapiące ludzkość. (more…)
Nasza szkapa wrzesień 10, 2007
Posted by kiju in Uncategorized.8 comments
Krótko i na temat.
Wszyscy są pod uznaniem pana wicepremiera Giertycha, więc i ja nie mogę sobie odpuścić kilku słów o nim. Jak to miło, że opozycja działa, nawet jeśli jeszcze przed chwilą była w rządzie. (more…)
Napad z wibratorem w ręku wrzesień 5, 2007
Posted by kiju in Uncategorized.4 comments
Mógłbym napisać coś romantycznego w stylu: nastała jesień, żółte liście uderzają o chodnik, słoneczko przygrzewa przy lekkim wczesno-jesiennym wietrzyku… nie! Lepie trzymajmy się faktów. (more…)
Nigdy nie może być za dobrze sierpień 22, 2007
Posted by kiju in Uncategorized.1 comment so far
Wietrzę jakiś podstęp… Zaczęło się od samych złych informacji, a teraz nagle mam zatrzęsienie dobrych przypadków.
Tracę mieszkanie, więc zacznę mieszkać pod mostem. Nie mogę skończyć cholernych studiów, które ciągną się za mną jak kawałek papieru toaletowego, który przykleja się do nogi w starej wojskowej latrynie. Jak pomyślę o frustracjach związanych z radiem to już okazuje się, że ta latryna właśnie przeżyła szturm grochówki. (more…)
7. Festiwal Filmowy Era Nowe Horyzonty sierpień 10, 2007
Posted by kiju in Uncategorized.1 comment so far
Dawno nic nie skrobnąłem, więc chyba w końcu nadszedł odpowiedni czas. Wróciłem z ENH już tydzień temu, a tu na stronie ciągle nic. Na początek wstawię opis filmów konkursowych. Zaznaczam, że to co będzie kursywą (naczy streszczenia) są żywcem zerżnięte z gazety z programem imprezy, która była rozdawana na samym początku, więc jakby ktoś miałby mi wytaczać jakiś proces o prawa autorski czy coś to niech mnie pocałuje w tyłek. Akcja! (more…)